Wywiad z Konradem Kucharczykiem
Przed nami drugi wywiad z serii wywiadów z Naprzodem. A w nim poznamy perspektywę trenera pierwszej drużyny.
Dowiemy się, jakie są priorytety transferowe, cele na nadchodzącą rundę oraz jak trener ocenia szanse drużyny na sukces. Poruszamy również kwestie współpracy z zarządem, infrastruktury klubu oraz wyzwań związanych z prowadzeniem zespołu na poziomie V ligi. Nie zabraknie też spostrzeżeń na temat atmosfery w szatni, roli kibiców i planów trenera na przyszłość.
Wywiad pełen szczerości i profesjonalizmu, który daje unikalny wgląd w funkcjonowanie drużyny.
Dzień dobry, trenerze! Za wami runda jako beniaminka, którą można uznać za całkiem udaną. Jak ocenia Pan te kilka miesięcy w lidze? Czy zespół zrealizował postawione przed nim cele?
KK: Dzień dobry, celem klubu i zarządu było znalezienie w pierwszej ósemce. Jeżeli chodzi o sztab i zespół to chcemy zawsze grać tak by, jak najdłużej były realne szanse na miejsce premiowane do wyższej ligi.
Jakie były i są obecnie priorytety transferowe przed nadchodzącą rundą?
KK: Naszym priorytetem pozostaje pozyskanie środkowego obrońcy oraz napastnika. Pozostałe pozycje są już dobrze obsadzone, a skład uznajemy za kompletny.
Czy w drużynie pojawiły się młode talenty, które mogą odegrać znaczącą rolę w tej rundzie?
KK: W naszej obecnej kadrze mamy już wielu utalentowanych młodych zawodników, którzy odgrywają kluczowe role. Jestem przekonany, że w najbliższej przyszłości będą jeszcze bardziej widoczni, zwłaszcza w podstawowej jedenastce.
Jakie cele stawia Pan przed drużyną na nadchodzącą rundę? Czy walka o awans jest realnym celem?
KK: Naszym głównym celem jest utrzymanie się w lidze. Niestety, cztery ostatnie kolejki minionej rundy praktycznie przesądziły o tym, że nie będziemy w gronie dwóch drużyn premiowanych awansem do IV ligi.
Czy zostały wprowadzone zmiany taktyczne lub treningowe, aby poprawić wyniki zespołu?
KK: Nie planujemy znaczących zmian w przygotowaniach. Skupimy się raczej na personalnych uzupełnieniach, o których wspominałem wcześniej.
Które mecze w tej rundzie uważa Pan za kluczowe w kontekście realizacji założonych celów?
KK: Pierwsze 4-6 kolejek będą decydujące. To one w dużej mierze ukształtują tabelę i pokażą, na co nas jeszcze stać jest wiosną
Jak układa się współpraca z zarządem klubu? Czy otrzymuje Pan odpowiednie wsparcie jako trener?
KK: W pierwszej drużynie mamy doskonale zorganizowaną współpracę. Zarówno w zespole, w sztabie, jak i w kontaktach z Zarządem wszystko funkcjonuje bardzo dobrze. Można powiedzieć, że stanowimy niemal niezależny organizm w ramach klubu.
Czy baza treningowa oraz infrastruktura są wystarczające, aby drużyna mogła się rozwijać?
KK: W naszej lidze niewiele klubów może pochwalić się tak komfortowymi warunkami treningowymi jak my. Trenujemy na boisku trawiastym, na którym rozgrywamy mecze mistrzowskie. Dzięki zaangażowaniu Greenskeeperów z GOSiR-u boisko jest świetnie przygotowane, mimo że korzystają z niego również młodsze grupy przed nami. Co ważne, mamy pełną dostępność całego boiska, za co dziękuję Zarządowi GOSiR-u.
Jakie wyzwania napotyka Pan w zarządzaniu zespołem na poziomie V ligi?
KK: Jako osoba ambitna chciałbym awansować do IV ligi, to jest wyzwanie, a drugie to by młodsi zawodnicy nie patrzyli na innych zawodnikow drużyny przeciwnej z nazwiskiem, tylko by na nich patrzono jako siłę tej ligi.
Jak ocenia Pan atmosferę w szatni? Czy drużyna jest odpowiednio zmotywowana na tę rundę?
KK: Jeśli uda nam się wprowadzić trochę świeżej krwi do zespołu, a wyniki pierwszych 4-6 kolejek będą obiecujące, z pewnością unikniemy błędów, które popełniliśmy jesienią.
Jak ocenia Pan poziom rozgrywek w V lidze na Mazowszu w porównaniu z poprzednimi sezonami?
KK: Trudno mi odnieść się do poprzednich lat, ale obecna grupa wydaje się bardziej wyrównana niż druga grupa w naszej lidze.
Jak ocenia Pan rolę kibiców w zespole? Jak ważne jest ich wsparcie podczas meczów?
KK: Bez zorganizowanej grupy kibiców, która wspierałaby nas od rozgrzewki aż po końcowy gwizdek, brakuje tej energii, która mogłaby nas dodatkowo motywować. Niestety, obecnie mamy raczej kibiców, którzy siedzą jak w operze. Nawet po zdobyciu bramki brakuje większego entuzjazmu.
Co uważa Pan za kluczowy element sukcesu na poziomie V ligi, który bywa pomijany?
KK: Stabilność finansowa i infrastrukturalna klubu to podstawa. Ważne jest, aby planować z wyprzedzeniem – mieć plan A na wypadek awansu, plan B na pozostanie w lidze i plan C na ewentualny spadek.
Jakie ma Pan ambicje jako trener w dłuższej perspektywie? Czy praca na poziomie V ligi to dla Pana etap przejściowy?
KK: Moje ambicje są jedno, ale ostatecznie to rynek decyduje, gdzie i czy w ogóle ktoś chce mnie jako trenera. Mam już 49 lat i nie jestem szczególnie popularny w regionie,skupiam się na drużynie by zrobić jak najlepszy wynik
Dziękujemy za rozmowę, trenerze. Życzymy, aby nadchodząca runda przyniosła realizację wszystkich założeń i satysfakcjonujące wyniki dla drużyny.
KK: Dziękuję i zapraszam wszystkich kibiców na mecze wiosenne, które rozegramy na obiektach GOSiR-u.
